Największą zasługę przy dzisiejszym wzroście mają Pekao i PKN, które jednak wyraźnymi zwyżkami nie przełamały najbliższych oporów. Znaczna część dużych walorów urosła, ale przy znacznie mniejszych, niż wczoraj obrotach, co jest negatywnym zjawiskiem. Zatem w dalszym ciągu uważam, że nie jest to dobry okres do kupowania akcji z myślą o trwalszych wzrostach. Wiele największych spółek dało już krótkoterminowe sygnały sprzedaży, więc istnieje zagrożenie, iż dołączą do nich także te walory, które teraz trzymają się jeszcze bardzo dobrze.
Szkoda, że sytuacja indeksów amerykańskich ulega ostatnio dużym wahaniom, co utrudnia postawienie klarownej diagnozy na najbliższy czas. Jednego dnia przełamują ważne wsparcia, by zaraz następnego powrócić powyżej nich. Nie zmienia to jednak sytuacji, iż ciągle bliżej im do wsparć, niż do oporów, co podtrzymuje zagrożenie dalszą przeceną. Wciąż uważam, że to bardzo ważny czynnik średnioterminowej kondycji naszego parkietu, a ewentualne oddalenie się amerykańskich indeksów od wsparć odbije się na cenach naszych akcji.
Na rynku terminowym grający na długo są nadal premiowani ujemną bazą, która dziś wynosi około 30 pkt. To sygnał dużej niewiary rynku w dalsze zwyżki, ale też ostrzeżenie, gdyż wiele razy sprawdzała się stara zasada, że większość nie ma racji.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu