Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 31.01.2002 16:51

Dzisiejsza sesja mogła zanudzić wielu graczy. Rozpiętość sesji wyniosła

wprawdzie 19 pkt przy czym faktycznie, większość obrotu dokonało się w

okolicy 1405 pkt. Poważnym oporem dla wzrostu okazał się poziom 1411-12 pkt.

Opór ten można także potraktować jako linię szyi hipotetycznej odwróconej

formacji głowy i ramion. Powtórzę, hipotetycznej. Przypomnę, że o formacji

Reklama
Reklama

można mówić dopiero po przebiciu linii szyi intraday2.gif Do tej chwili

można jedynie o formacji szeptać. Także decyzję o zagraniu na bazie wybicia

z formacji podejmujemy po jej wyrysowaniu. Nie wolno wyprzedzać sygnałów.

Może się przecież zdarzyć, że wybicia nad linię szyi nie będzie. Wiadomo,

przecież, że nie każda formacja się realizuje. Załóżmy, że do wybicia

dochodzi. Gdzie wtedy mogą zawędrować kontrakty? Sądzę, że mogłyby wtedy

Reklama
Reklama

wykonać ruch powrotny do pokonanej niedawno linii trendu wzrostowego. Na

trwały wzrost bym jednak nie liczył. Gdyby okazało się jednak, że ta

hipotetyczna formacja okazała się jedynie zjawą, która szybko zostanie

rozwiana przez mocne machnięcie misiowych łap, rynek może wykonać ruch

spadkowy o skali podobnej do wysokości "formacji". Wsparciem wtedy byłby

poziom 1372 pkt, który raczej nie zdołał by się utrzymać. Można zakładać, że

Reklama
Reklama

doszłoby do testu poziomu wsparcia na 1345-55 pkt. Tyle technika. To, jaki

scenariusz przyjdzie nam realizować, zależy w znacznej mierze od rynku

amerykańskiego, który ponownie zaczyna w oczach naszych inwestorów zyskiwać

na znaczeniu. Tutaj kluczowym wydają się: dzisiejsza sesja, która będzie

faktycznym testem na wczorajszy ruch ( a raczej jego brak) Fed oraz

Reklama
Reklama

jutrzejsze dane o bezrobociu w USA. Dotychczasowe napływające do nas

informacje nie są, wbrew pozorom, zachwycające. Mimo, że PKB w IV kw. w USA

nie spadło to widać, że gospodarcza sfera tego kraju nie jest najzdrowsza.

Najzdrowszy nie jest też popyt. Dzisiejsze dane o wydatkach osobistych

potwierdzają, że poprawy popytu konsumpcyjnego trudno się spodziewać, gdy

Reklama
Reklama

wydatki te spadają. Spadają w grudniu, miesiącu szału zakupów. Poczekajmy na

dane o bezrobociu by wyciągnąć ostateczne wnioski. Prognozy nie są dobre i

zakładają pogorszenie się stopy bezrobocia. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama