Dlatego ciągle istnieje zagrożenie, iż poniedziałkowa przecena była początkiem końca przynajmniej fali wzrostowej, rozpoczętej w połowie grudnia, a dzisiejszy dobry początek był ostatnim mocnym akcentem dominacji byków.

Warto zwrócić uwagę, iż od kilkunastu sesji stopniowemu pogorszeniu ulega sytuacja poszczególnych walorów. Kiepsko jest już z TP.S.A., nienajlepiej ze spółkami komputerowymi. Wczoraj krótkookresowy sygnał sprzedaży dał BRE. Dziś wielkiego entuzjazmu nie widać nawet na Pekao, które oscyluje wokół ostatniego maksimum przy 104,50 zł. Najlepiej prezentuje się jeszcze PKN, który ponownie próbuje przełamać barierę 22,60 zł. Sądząc po obrotach zmobilizowane zostały do tego bardzo duże siły. I dlatego dziś warto zwrócić największą uwagę na ten walor i na to, jak wypadnie test tego oporu. Jeśli nie uda się go przełamać przy takim zdeterminowaniu kupujących, jak dziś to znaczy, że presja podażowa na rynku jest już znaczna, choć może niezbyt rzucająca się w oczy. Przebicie bariery 22,60 zł przy takich obrotach musiałoby zaowocować dalszą zwyżką kursu, a to znalazłoby odzwierciedlenie w wartości indeksów. Stąd też wydaje się, że jeden z kluczy do rozszyfrowania aktualnego układu sił na rynku znajduje się w walorach PKN.