Na obecną chwilę można powiedzieć, ze nie jest dobrze, bo to, iż WIG20 utrzymuje się w konsolidacji nie jest żadnym pocieszeniem, bo odbijają się w tym problemy byków z zasłonięciem utworzonej na otwarciu luki bessy. Wskaźnik klimatu koniunktury w przemyśle strefy euro przyniósł lepsze informacje od oczekiwań analityków, bo indeks wzrósł w styczniu do minus 1,03 pkt. z minus 1,21 pkt. w grudniu. To pierwszy wzrost od grudnia 2000 r. Analitycy spodziewali się wzrostu wskaźnika do minus 1,1 pkt. To tworzy pewną iluzję poprawiającej się sytuacji gospodarczej, bo dane są lepsze od spodziewanych, ale pokazują, że produkcja przemysłowa spada. Wszak dopiero wynik powyżej minus 0,5 pkt. wskazuje na poprawę sytuacji.

Ze spółek, których obraz techniczny coraz bardziej pogarsza się warto wymienić Agorę. Dziś kurs znalazł się poniżej szczytów z października i listopada ub.r. i zbliżył się do linii średnioterminowego trendu. Można założyć, iż dziś powstrzyma ona zniżkę, ale bardzo trudno będzie obronić wsparcie na poziomie 58 zł. Wzrost obrotów w porównaniu z wczorajszą sesją sugeruje, że niedźwiedzie są coraz bardziej aktywne i potrzeba byłoby rzeczywiście dużej mobilizacji po stronie kupujących, by uratować to wsparcie.

Charakterystyczne jest zachowanie Optimusa, który po poniedziałkowej przecenie rośnie o ponad 4%, ale obroty są znacznie mniejsze, niż wczoraj. To pokazuje, że chętnych do kupna akcji po wyższych cenach nie ma zbyt wielu.