Do tego po przejściu poniżej tej prostej notujemy wzmożone obroty, co sugeruje, że inwestorzy liczą się z negatywnymi konsekwencjami takiego zdarzenia. Stochastic-Slow spadł poniżej strefy wyprzedania, gdzie ostatni raz znajdował się w lipcu ub.r. Jednocześnie ten sam wskaźnik w ujęciu tygodniowym przeciął swoją średnią, co przypomnę, od ponad dwóch lat jest niezawodnym sygnałem, zwiastującym trwalsze pogorszenie koniunktury. Jeszcze lepiej, jeśli towarzyszy temu opuszczenie poziomów wykupienia i na to, czy tak się stanie, warto zwrócić uwagę w nadchodzącym tygodniu.
Pomimo tych wszystkich złych objawów nie doszło jeszcze do przekroczenia 1065 pkt., gdzie znajduje się zamknięcie z 14 stycznia. To stanie się ostatecznym potwierdzeniem, że korekta stała się faktem. Wtedy można spodziewać się odreagowania całej fali zwyżek, rozpoczętej w sierpniu minionego roku, co sprowadzi indeks przynamniej w okolice 1000 pkt. Do chwili przebicia 1065 pkt. można mieć nadzieję na krótkotrwałe odbicie w kierunku 1080 pkt.
Krzysztof Stępień
PARKIET