Inwestorzy indywidualni coraz mocniej obstawiają koniec korekty i powrót wzrostów na co wskazuje rosnąca od kilku sesji baza na kontraktach na WIG 20. W najbliższym czasie jednak trudno oczekiwać istotnych pozytywnych impulsów na GPW. Oczywiście większość inwestorów oczekuje na kolejną fale zakupów dokonywanych przez OFE. Te jednak mogą zachować dużą ostrożność w oczekiwaniu na sposób rozwiązania zadłużenia ZUS i zmianę limitów inwestycji zagranicznych. Wyliczone przez ZUZ zaległości wobec OFE są zbliżone do dolnej granicy wstępnych szacunków i wynosi 7,3 mld zł z czego 1,8 mld zł. to odsetki, które nie koniecznie w całości muszą obciążyć ZUS. Najprawdopodobniej na konkretne propozycje rozwiązania problemu zaległości ZUS oraz finał negocjacji Polski z UE dotyczących limitów inwestycyjnych OFE będziemy musieli poczekać co najmniej jeszcze kilka miesięcy. Opublikowany wysoki deficyt budżetowy po pierwszym miesiącu br. nie powinien niepokoić inwestorów. Zdecydowanie ważniejsze dla oceny stanu naszej gospodarki będą publikowane dzisiaj przez GUS dane o produkcji przemysłowej. Oczekuje się spadku produkcji o blisko półtora proc. Jednak styczniowa inflacja może wskazywać, że sytuacja jest gorsza niż wcześniej oczekiwano. Nie jest wykluczone, że spadek będzie większy, co będzie miało negatywny wpływ na rynek akcji w najbliższym okresie.
Na dzisiejszej sesji należy oczekiwać umiarkowanych spadków.