Po otwarciu rynku kasowego ( WIG20 znalazł się poniżej 1350 punktów) było jasne, że strona popytowa ustąpi, a kontrakt spadnie niżej. Dzienne minimum cenowe zostało ustanowione na poziomie 1327 punktów - większy spadek powstrzymało znajdujące się tam dolne ograniczenie wstęgi Bollingera. Byki nie mogły jedna wygenerować silniejszego odreagowania i to pomimo trwałego wzrostu WIG20 powyżej ważnego poziomu 1340 punktów. Wczorajsze przełamanie istotnego wsparcia nie zostało potwierdzone przez wyraźnie zwiększony wolumen obrotów, który na całej sesji wyniósł tylko 9721 sztuk. Tak więc znaczenie przebicia wsparcia traci trochę na wartości, choć należy pamiętać, że niewiele niżej przebiega kolejna istotna linia - linia trendu wzrostowego rozpoczętego w zeszłym roku ( poziom około 1310 punktów). Jej ewentualne przebicie miałoby już opłakane konsekwencje dla byków. Silną strefą oporową jest poziom 1343-1345 punktów i linia trendu spadkowego nieco wyżej około 1348 pkt. Wczorajsze, silne spadki w Stanach Zjednoczonych zapowiadają słabe otwarcie kontraktów. Zbliżenie się w okolice linii trendu wzrostowego powinno być ostrzeżeniem dla posiadaczy długich pozycji.