Zresztą obroty są nieduże w porównaniu z dniem wczorajszym, więc widać, że presja kupujących zmalała. Skoro wczoraj przy znacznej mobilizacji kapitału nie doszło do przebicia wspomnianej bariery to powstaje pytanie, czy przy mniejszych obrotach to się uda. Pomijam, że znaczenie tego sygnału byłoby bardziej wątpliwe. Patrząc na to, co dzieje się na głównych rynkach Eurolandu, gdzie również trwa marazm widać, że znów może się dzisiaj na naszym rynku nic nie dziać.

Z większych zmian cen uwagę zwraca blisko 5% przecena Elektrimu, zbliżającego się w ten sposób do poziomu poprzedniego dołka przy 7,50 zł. Spółka kosztowała już poniżej 8 zł i chyba nieunikniony będzie tu test grudniowego minimum. Traktując miesięczny wzrost z grudnia i stycznia jako formację wznoszącej się flagi należy spodziewać się przełamania wsparcia i dalszych zniżek. Pewnej nadziei na obronę dołka można upatrywać w przebiegu wskaźnika akumulacja-dystrybucja, który jeszcze nie przełamał ostatniego minimum. Ale z drugiej strony informacja, że jeden z udziałowców Morgan Fleming Asset Management zszedł poniżej 5% progu posiadanych akcji wskazuje na dalszą utratę wiary w uratowanie spółki i może oznaczać wzmożoną podaż papierów na najbliższych sesjach.

Jedna z zagadek, na rozwiązanie których rynek dziś oczekuje została rozszyfrowana. RPP zgodnie z oczekiwaniami nie zmieniła stóp procentowych i pozostawiła neutralne nastawienie w polityce pieniężnej.