Aktualnie biegnie ona na wysokości ok. 15 470 pkt. i stanowi jeden z najważniejszych poziomów oporu.

Do czasu jego jednoznacznego sforsowania istnieje więc spore ryzyko, że ostatnie wzrosty są jedynie ruchem powrotnym w tym kierunku. Jakkolwiek kolejnych prób testu wykluczyć nie można, to jednak należy liczyć się z tym, że samo naruszenie tej bariery nie przyniesie jeszcze większych rozstrzygnięć. W takim przypadku indeks stanie bowiem wkrótce przed koniecznością pokonania położonej w pobliżu kolejnej istotnej bariery podażowej, którą wyznacza okno bessy z 5 lutego br. w strefie 15 578-15 680 pkt. Dopiero zamknięcie tej luki można będzie uznać za wiarygodniejszą oznakę rosnącej siły rynku w krótkim okresie, co z kolei powinno zapowiadać wyraźniejszą poprawę koniunktury i otworzyć drogę dla ataku ma wierzchołki z końca stycznia br.

Jacek Buczyński

DM PBK SA