Uczestnicy rynku z uwagą obserwowali wczoraj wystąpienie prezesa FED A. Greenspana przed komisją amerykańskiego kongresu. Generalnie ton wystąpienia szefa FED nie zaskoczył inwestorów. Podobnie jak w swoich ostatnich wypowiedziach Greenspan podkreślił wczoraj, że gospodarka Stanów Zjednoczonych jest w fazie wychodzenia z recesji. Podkreślił on jednak, że proces ożywienia gospodarczego może trwać dłużej niż można to było obserwować w USA podczas poprzednich recesji. Jak szczególnie pozytywny czynnik dla rozwoju gospodarki Stanów Zjednoczonych wymienił on malejący poziom zapasów przedsiębiorstw, co daje możliwość szybkiego wzrostu produkcji w najbliższym czasie.

Wsparciem dla waluty amerykańskiej stała się wczorajsza publikacja danych o styczniowych zamówieniach na dobra trwałego użytku w USA. Wzrosły one o 2,6%, czyli znacząco bardziej od oczekiwań. Inwestorzy zawiedli się natomiast na danych o sprzedaży nowych domów, która spadła nieoczekiwanie aż o 14,8%.

Poziom 134,90 po raz kolejny stał się istotnym oporem broniącym przed dalszymi wzrostami kursu USD/JPY. Po jego osiągnięciu waluta japońska zaczęła zyskiwać na wartości a jej kurs obniżył się podczas sesji azjatyckiej nawet do 133,80. Po raz kolejny wzrosty kursu do 134,90 eksporterzy wykorzystywali do sprzedaży dolarów. Jen umacniał się pomimo niekorzystnych danych o japońskiej produkcji przemysłowej, która obniżyła się w styczniu o 1%.

Władze Japonii ogłosiły ogólne zarysy planu walki z kryzysem w sektorze bankowym. Generalnie nie wniosły one jednak wiele nowego. Rząd stwierdził, że jest gotowy podjąć wszelkiego typu działania łącznie z użyciem publicznych środków jeżeli pojawi się groźba destabilizacji sektora bankowego.

Wzrosty kursu EUR/USD podczas dzisiejszej sesji do poziomu 0,8660 należy naszym zdaniem wykorzystać do sprzedaży euro, gdyż oczekujemy spadków do 0,8600.