W zasadzie jest to najważniejszy w tej chwili opór, gdyż na tej samej wysokości przebiega linia, łącząca szczyty z drugiej połowy stycznia, więc ewentualne jej przekroczenie da wiarygodny sygnał, zwiastujący ponowny test ostatniego maksimum przy 1104 pkt. Dopóki jednak nie zostanie on wygenerowany należy liczyć się dalszymi zniżkami. Wydaje się, że niedźwiedzie dość łagodnie obchodzą się z posiadaczami akcji po tak dużej fali wzrostów, z jaką mieliśmy do czynienia od połowy sierpnia ub.r. Do tej pory spadki zabrały jedynie 38,2 proc. zwyżek z grudnia i stycznia.

Ze wskaźników chyba najbardziej pomocne będą sygnały płynące z MACD, który w wersji dziennej próbuje na poziomie równowagi powrócić ponad średnią, co dzieje się przy zbliżającym się od góry do linii sygnalnej tygodniowym MACD. Przecięcie średniej przez indykator w ujęciu dziennym i jej obrona w wersji tygodniowej będzie sprzyjać powrotowi trwałych wzrostów.

Krzysztof Stępień

PARKIET