Obecny tydzień notowań przebiega tak, jakby byki były zmęczone zwyżkami z poprzednich sesji. Poniedziałkowy atak na kluczowy w tej chwili opór przy 1390 pkt. zakończył się fiaskiem i to jego pokłosiem są notowania z dwóch ostatnich dni. Cena kontraktu osunęła się w dół, ale nie doszło do przełamania wsparcia na poziomie 1374 pkt., wyznaczanego przez szczyt z 25 lutego i połowę białego korpusu z 1 marca. Dlatego uznanie zwyżki za zakończoną byłoby w tej chwili przedwczesne. Niemniej dopóki nie dojdzie do zamknięcia powyżej 1390 pkt., należy się liczyć z kontynuacją spadków, rozpoczętych w połowie stycznia i przekroczeniem lutowego minimum przy 1326 pkt. Wcześniej wsparciem jest 1355 pkt. - dołek z 26 lutego. Przebicie się powyżej 1390 pkt. powinno zaowocować ruchem w kierunku styczniowej górki przy 1450 pkt.
Interesujący jest przebieg tygodniowego histogramu MACD, który zupełnie nie zareagował na wzrosty z minionego tygodnia i wciąż zbliża się do poziomu zera, dającego mu wsparcie. To sygnalizuje, że te zwyżki były tylko lokalnym odbiciem, po którym nastąpi dalsza część spadków. Jednocześnie dzienny RSI przełamał linię miesięcznych spadków, co sugeruje przeciwny wniosek. Takich znaków zapytania jest więcej, więc nie można zapomnieć o zleceniach obronnych, które mogą się znaleźć na poziomie 1350 pkt. dla długich pozycji i 1400 pkt. dla krótkich.
Krzysztof Stępień
PARKIET