. Trend boczny indeksu trwający od ponad miesiąca, a obrazowany przebiegiem SK-15 i wytracającej dynamikę wzrostu SK-45, utrudnia wysuwanie wniosków z przebiegu wskaźników, czyniąc sygnały z nich płynące mniej wiarygodnymi. Wystarczy spojrzeć na sygnał kupna od MACD z października 2001 r. i z przełomu 2001 i 2002 r. oraz na ten sprzed kilku dni. Wtedy wskaźnik szybko zaczął oddalać się od średniej, teraz prawie pełznie tuż ponad nią. Ocenę rynku utrudnia także fakt, że zwyżki z minionych dwóch tygodni były bardzo selektywne. Indeks cenowy rynku podstawowego pozostał w konsolidacji, nie reagując zupełnie na poprawę atmosfery na rynku. Widać wyraźnie, iż brak jest na nim kapitału, zdeterminowanego kupować akcje po obecnych cenach. To spostrzeżenie jest obrazowane trudnościami, jakie WIG20 ma za każdym razem, kiedy przekroczy 1400 pkt.
Wobec bardzo dobrej koniunktury na zagranicznych giełdach przez minione dni nie ma też powodów do wyprzedaży akcji i w sumie na rynku ostatnio niewiele się dzieje. Można postawić pytanie o to, czy ewentualna korekta na świecie coś tu zmieni. To chyba będzie zależało od stopnia jej dynamiki. Jeśli będzie niewielka to może ona nie wpłynąć na bieg zdarzeń na naszym parkiecie, jeśli spadki będą robić wrażenie to mogą podziałać na wyobraźnię i naszych inwestorów.
Na dzisiejszą sesję ważnymi poziomami są: opór przy 1417 pkt. jako otwarcie sprzed tygodnia i 1379 pkt. jako zamknięcie z ostatniej środy. Początek sesji wskazuje na to, że żaden z nich nie będzie dziś przełamany.