Reklama

Komentarz: Wciąż nudno

Dane o lutowej inflacji na poziomie cen producentów w USA nie wpłynęły na przebieg sesji na rynkach akcji w Europie. Nie ma się temu, co dziwić, bo były one prawie idealnie zgodne z oczekiwaniami analityków, którzy mówili o wzroście o 0,1%. Rzeczywiście było to wzrost o 0,2%, więc różnica jest na tyle nieznaczna, ze nie będzie miała żadnego wpływu na decyzje inwestorów.

Publikacja: 15.03.2002 13:56

PPI bazowy nie zmieniło się, a miał wzrosnąć o 0,1%. Kontrakty na Nasdaq nie drgnęły i są minimalnie po południowej stronie. Euroland odrobił część strat przed publikacją danych, ale i tak zmiany indeksów są niewielkie.

U nas obroty pozostają bardzo małe i nie przekroczyły jeszcze 90 mln zł, ale są rozłożone na większą liczbę spółek, niż wczoraj, gdzie połowa przypadała na Pekao. To właśnie poziom obrotów pokazuje, że nic znaczącego dziś na rynku się nie zdarzy. Zapewne w zależności od danych o zmianie produkcji przemysłowej w USA i indeksie nastrojów Uniwersytetu Michigan zakończymy sesję na niewielkim plusie lub minusie.

Analitycy spodziewają się wzrostu produkcji w lutym o 0,3%, licząc miesiąc do miesiąca i wzrostu marcowego indeksu nastrojów do 92,90 zł. Osiągnięcie takich wyników jest jak najbardziej realne, ale trzeba mieć świadomość, że wyniki gorsze od spodziewanych mają dużą szansę przełożyć się na spadki indeksów podczas dzisiejszej sesji.

Można jedynie żałować, że wczorajsze dane o zmianie poziomu zapasów nie zostały jednoznacznie zinterpretowane przez rynki w USA, co pomogłoby w określeniu aktualnych nastrojów inwestorów.

Krzysztof Stępień

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama