Zamknięcie WIG20 poniżej 1.350 pkt jest negatywnym sygnałem. Z uwagi jednak na specyfikę spadku nie należy go jednoznacznie oceniać jako wybicie w dół z trwającej od miesiąca stabilizacji. Spadek Elektrimu wynikał ze spekulacji prasowych roztaczających negatywny scenariusz prowadzący do wyprzedaży aktywów tej spółki po niskiej cenie oraz informacji o kłopotach El-Net. Dużo bardziej niepokojący z perspektywy oceny sytuacji rynkowej był spadek ceny akcji TP. Na uwagę zasługuje wysoki poziom obrotów na akcjach TP. Łączna wartość obrotów na TP i Elektrimie przekroczyła 70 mln. zł. czyli stanowiła ponad 50% całości obrotów na rynku. Pozytywnie należy natomiast ocenić zachowanie się kursów banków (Pekao, BPH) oraz spółek informatycznych (Prokom, ComputerLand).

Dane o dynamice produkcji przemysłowej oraz cenach przemysłowych były lepsze od oczekiwanych. Nie dają one jednak jeszcze jednoznacznych podstaw do przewidywania powrotu dobrej koniunktury gospodarczej. Dodatkowo lepsze od oczekiwanych dane zmniejszają szansę na obniżkę stóp procentowych na przyszłotygodniowym posiedzeniu RPP.

Spadki na rynku polskim odbywały się w atmosferze wzrostów na rynkach zagranicznych. Oczekiwanie na dzisiejsze posiedzenie FED powinno sprzyjać stabilizacji na tych rynkach. Sytuacja na giełdach zagranicznych powinna sprzyjać wyhamowaniu spadków w Polsce.

Kluczowe dla przebiegu dzisiejszej sesji będzie zachowanie dwóch wczorajszych "spadkowiczów". Wydaje się, że istnieje szansa na odreagowanie tych spadków. W przypadku TP kurs dochodzi do silnego poziomu wsparcia 14 zł (poziom z którego nastąpił wzrost w styczniu b.r.). Elektrim będzie skupiał uwagę z powodu wzrostu zaangażowania jednego z akcjonariuszy (Multico) oraz planowanej konferencji prasowej BRE dotyczącej przyszłości konglomeratu. Pozytywny wpływ na notowania niektórych spółek może mieć utrzymujący się wzrost cen surowców (KGHM - miedź, PKN - ropa naftowa).

Na dzisiejszej sesji oczekujemy wyhamowania wczorajszych spadków.