Reklama

Japonia górą

Strona popytowa, która w lutym zapoczątkowała wzrosty na głównych rynkach akcji na świecie, wykazuje od paru sesji objawy osłabienia. Jest to wynikiem bliskości poważnych linii oporu, pod którymi zatrzymały się indeksy.

Publikacja: 20.03.2002 17:59

Słabość wykazują przede wszystkim indeksy amerykańskie i europejskie.

Za oceanem najgorzej wiedzie się inwestorom z parkietu technologicznego. Nasdaq Composite nawet nie próbował na razie testować szczytów z grudnia 2001 i stycznia 2002 w pobliżu 2 050 pkt. Od 12 marca indeks zmaga się ze średnimi kroczącymi: długoterminową i średnioterminową i wciąż nie może wyklarować kierunku, w którym będzie się poruszał. Nasdaq okazuje się najsłabszym indeksem rynków akcji w Stanach Zjednoczonych.

W odróżnieniu od niego S&P 500 znajduje się w pobliżu wierzchołka z 4 stycznia tego roku. To jednak wszystko na co stać ten indeks. Pierwsza próba przełamania tego oporu okazała się bezowocna. Podobnie zachowują się jeszcze szersze indeksy: Russell 2000 (opór na poziomie 500 pkt.) i Wilshire 5000 (opór na poziomie 11 000 pkt.). Najlepiej radzi sobie średnia przemysłowa (DJIA), która jako jedyna nie dość, że test styczniowego szczytu ma już dawno za sobą, to dodatkowo zostawiła w polu lokalne maksima z lata ubiegłego roku.

Europejskim odpowiednikiem DJIA jest niemiecki DAX. Indeks systematycznie pnie się ku poziomowi 6 tys. pkt., gdzie ostatnio znajdował się w sierpniu 2001 roku. Niestety pozostałe wiodące indeksy europejskie są raczej odpowiednikiem S&P 500. DJ EuroStoxx 50, CAC 40 i FTSE-100 zatrzymały się poniżej szczytów uformowanych przed 2-3 miesiącami i ani drgną. Rodzi to obawy, że trzeba się przygotować na korektę kilkutygodniowych wzrostów.

Ze słabości wielu światowych rynków akcji niewiele sobie robi Japonia. Nikkei 225 konsekwentnie dąży ku 12 000 pkt. Jednocześnie wydaje się, że to nie koniec ożywienia w Japonii. Na wykresie można wykreślić formację podwójnego dna, utworzoną na przestrzeni września 2001 i lutego 2002. Minimalny zakres wzrostów, po przełamaniu linii sygnalnej na wysokości 11 000 pkt., można wyznaczyć na 12 650 pkt. n

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama