Oczywiście należy mieć świadomość, że równowaga ta jest bardzo krucha. Obroty akcjami spółek WIG`u 20 po raz kolejny spadły i na wczorajszej sesji miały wartość jedynie 120 mln zł. Tak więc obecnie nie jest przesądzone zakończenie fali spadkowej rozpoczętej 11 marca, jednak jej korekta wzrostowa ma pewne szanse. Wczorajsze zachowanie najbardziej płynnych walorów TP i PKN Orlen wskazuje, że popyt na rynku może na najbliższych sesjach wygrać z podażą. Obecnie zagrożeniem dla pozytywnego scenariusza na GPW stają się zagraniczne rynki akcji. Po zademonstrowanej w środę zmianie polityki pieniężnej FED`u na neutralną rosną obawy inwestorów na światowych giełdach o możliwość podwyższenia stóp procentowych w USA. W efekcie inwestorzy przystąpili do realizacji zysków z ostatnich tygodni i rozpoczęły się spadki, które mogą być kontynuowane przez najbliższe kilka sesji. Nastrój inwestorów na GPW poprawia fakt, ze w ostatnim okresie zachowanie naszej giełdy nie było odbiciem zachowania giełd zagranicznych. Utrzymanie tego stanu rzeczy może zapewnić GPW pewną odporność na ewentualną kontynuacje spadków na giełdach zagranicznych. Natomiast zdecydowanie optymistycznie brzmią, praktycznie zignorowane przez rynek, wczorajsze wypowiedzi członków RPP (w tym prezesa NBP) dotyczące prognoz inflacji na najbliższe miesiące oraz skuteczności dotychczasowej polityki monetarnej NBP. Wobec prognozowanego spadku inflacji poniżej 3% w maju rosną szanse na chociażby skromną obniżkę stóp procentowych NBP na rozpoczynającym się w najbliższy wtorek posiedzeniu RPP. W połączeniu z oczekiwaniami inwestorów na wystąpienie efektu "window dressing" najbliższe sesje na GPW mogą mieć pozytywny przebieg.

Na dzisiejszej sesji należy oczekiwać wzrostów.