W zasadzie głównym zadaniem dla strony popytowej jest utrzymanie WIG20 powyżej 1339 pkt., co już wystarczy, by poprawić jego obraz techniczny. Zapewne wzorem wielu poprzednich sesji do ostatecznego rozstrzygnięcia dojdzie w ostatniej godzinie notowań, a może nawet dopiero po otwarciu rynków amerykańskich. Kontrakty na Nasdaq pokazują, że początek sesji nie przyniesie większych zmian, bo od rana oscylują one wokół ostatniego zamknięcia. Tak samo wyglądają sesje w Eurolandzie, gdzie marazm jest taki sam, jak w ubiegłym tygodniu na naszym parkiecie.
Coraz ciekawiej wyglądają notowania KGHM, którego kurs zmaga się dziś z dwumiesięczną linią trendu spadkowego. Obroty są znaczne, bo wolumen przekracza 0,5 mln akcji, ale byki zaczęły słabnąć i pozwoliły na zniżkę kursu do 14,50 zł, czyli poziomu, na którym mniej więcej przebiega wspomniana linia. To, czy bykom uda się przełamać opór będzie interesującym sygnałem także w kontekście kondycji całego rynku.