Ruch, jaki na bazie tej formacji można prognozować, powinien wynieść ok. 20 pkt. Jako, że poziom wybicia znajdował się na 1340 pkt to minimalny ruch powinien był wynieść ceny kontraktów w okolice 1360 pkt. Przypomnę, że poziom maksymalny wczorajszych notowań to 1358 pkt. Można więc przyjąć, że w dużej mierze podwójne dno zostało już zrealizowane. Pozytywnym sygnałem jest na pewno pokonanie przez wykres kontraktów średniej kroczącej. To niewątpliwy sukces byków. Nie muszę chyba przypominać naszym czytelnikom, jak dobrym ostatnio była ona narzędziem. Wystarczy spojrzeć na wykres powyżej. Zamkniecie wczorajszej sesji znajduje się nad średnią, a ta zakręciła i zaczęła nawet rosnąć. To jest chyba obecnie najpoważniejszy sygnał dający nadzieję na dalsze zwyżki. Nie wiem tylko, czy wystarczający.

Szanse na wzrost istnieją, jednak są fakty, które każą podchodzić z ostrożnością do długich pozycji. Kluczowym wydaje się tu strefa oporu na 1345-55 pkt. Wczoraj dzięki zabiegom byków udało się w nią wgryźć. Mimo to, nie została ona ostatecznie pokonana. Zamknięcie na poziomie 1357 pkt sprawia jedynie, że została ona tylko nieznacznie naruszona, a to właśnie pokonanie tej strefy było podstawą do zmiany nastawienia. Skoro podstawowy warunek nie został spełniony to do otwierania długich pozycji nam nie spieszno. Definitywne wyjście na wyższe poziomy da taki sygnał. Gdyby to miało miejsce, można oczekiwać wzrostu nawet do spadkowej linii trendu, która obecnie przebiega na 1395 pkt. W jej pobliżu można pomyśleć o zamknięciu długich pozycji.