Wsparciem dla notowań waluty amerykańskiej były wczorajsze wypowiedzi sekretarza skarbu USA O`Neilla. Stwierdził on bowiem, że nie ma żadnych zmian w prowadzonej polityce "silnego dolara". Słowa O`Neilla były formą odpowiedzi na ostatnie komentarze, które pojawiły się ze strony przedstawiciela Rezerwy Federalnej. Przypomnijmy, że prezydent nowojorskiego oddziału FED powiedział dzień wcześniej, że dolar jest przewartościowany, a wypowiedź ta przyniosła spore zamieszanie na rynku walutowym.
Dzisiaj rynek będzie oczekiwał na dane o produkcji przemysłowej w Niemczech za styczeń. Spodziewany jest jej wzrost w ujęciu miesięcznym o 1,6%. Ważniejsze dane napłyną jednak podczas sesji nowojorskiej z USA. Będą to ostateczne dane o wzroście PKB w IV kwartale 2001 r., indeks Chicago PMI opisujący kondycje sektora wytwórczego oraz indeks nastrojów konsumentów Michigan Sentiment.
Na rynku USD/JPY panuje konsolidacja w przedziale 132,70-132,30. Niekorzystne dane o sprzedaży detalicznej w Japonii nie wpłynęły znacząco na notowania jena. Sprzedaż spadła o 6,1% w ujęciu rocznym i był to 11 miesiąc z rzędu jej spadku. Aktywność inwestorów na sesji azjatyckiej była niewielka co jest spowodowane oczekiwaniem na zakończenie roku fiskalnego.
Naszym zdaniem kurs EUR/USD będzie dzisiaj przebywał w przedziale 0,8720-50.