W czasie jej trwania poznamy o 14.30 ostateczną zmianę amerykańskiego PKB w IV kw. i cotygodniowy raport z rynku pracy. O 15.45 zostanie opublikowany zweryfikowany indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan za marzec. Do tego o 16.0o zostanie podany nasz deficyt obrotów bieżących za luty. Czy to jednak poruszy choć trochę nasz rynek? Nie wydaje się. Już wczoraj było widać, że do końca miesiąca zostanie utrzymane status quo. Nie za bardzo są powody do kupowania akcji po obecnych cenach, ale też tylko w niektórych przypadkach złe informacje skłaniają do wyprzedaży. W sumie poziom WIG20 jest wypadkową znakomitego zachowania części banków i Prokomu i słabej postawy głównie TP.S.A., a także PKN i KGHM. W przypadku pozostałych spółek o dwóch miesięcy trwa męczący marazm.

W ostatnich dniach podobnie zaczyna wyglądać sytuacja na światowych giełdach. DAX od dwóch tygodni ulega minimalnym zmianom, podobnie jest w Paryżu i Londynie. Brak wyraźnej tendencji w krótkim terminie jest coraz bardziej widoczny także na amerykańskich parkietach. To nie pomoże naszemu rynkowi wyrwać się ze stagnacji.