DAX wszedł w krótkoterminowy trend boczny, natomiast o wiele gorzej zachowuje się indeks japoński. Nikkei 225 na przestrzeni września 2001 i lutego 2002 uformował podwójnee dno. Przełamanie linii sygnalnej na początku marca zapowiadało dłuższe wzrosty (minimalny zasięg na wysokości 12 600 pkt.). Niestety, indeks wbrew temu otarł się jedynie o barierę 12 000 pkt., po czym wszedł w fazę spadków. W ostatnim tygodniu przełamana została krótkoterminowa średnia krocząca. Indeks zetknął się z linią szyi podwójnego dna i poprawa koniunktury, wywołana ukształtowaniem formacji, wisi na włosku.
Na pozostałych głównych indeksach rynków akcji sytuacja nie pozostawia złudzeń. Spadki wciąż nie skończyły się. Najgorzej wygląda Nasdaq Composite. W krótkim (od początku marca) i średnim terminie (od początku stycznia) sytuacja jest jasna - dominują spadki. Podczas ostatnich sesji na parkiecie technologicznym przeważała strona podażowa (we wtorek Nasdaq Composite spadł o przeszło 3%), wskutek czego indeks oddalił się od niedawno pokonanych średnich kroczących. Spadki zagrażają kontynuowaniu długoterminowego trendu wzrostowego (od końca września ubiegłego roku). Przełamanie poziomu 1 800 pkt. będzie nie tylko równoznaczne z końcem rynku byka w długim terminie, ale także początkiem fali spadkowej do co najmniej 1 720 pkt. (minimum lokalne z końca lutego br.).
Bardziej odporny wydaje się S&P 500, który mimo wtorkowych spadków znajduje się wciąż powyżej SK-100. DJ EuroStoxx 50 nie może pokonać oporu na poziomie 3 730 pkt. i kreśli trend horyzontalny, potwierdzając, że rynki europejskie są obecnie znacznie silniejsze niż amerykańskie.
Marcin T. Kuchciak
PARKIET