Walory warszawskiej spółki kosztowały i 4,24 zł i 5,25 zł. W pewnym momencie spadek od wtorkowego zamknięcia osiągnął 15%, co spowodowało zawieszenia notowań i równoważenie kursu. Zaraz po odwieszeniu walory Elektrimu poszybował w górę odrabiając prawie całość strat. W trakcie sesji właściciela zmieniło 2,58 mln akcji (3% emisji).
Początek sesji nie zapowiadał tak dramatycznych wydarzeń. Pierwsze realizowane zlecenia wyniosły wartość akcji Elektrimu nawet do 5,25 zł (5% do góry). Trwało to jednak zaledwie kilkadziesiąt sekund - później zaczęły one tanieć. Godzinę po otwarciu sesji akcje kosztował już 4,61 zł (minus 8%). Przed godziną 15 notowania Elektrimu były zawieszane po spadku o 15%, natomiast od godziny 15:10 akcje warszawskiej spółki stały się najbardziej pożądanym walorem na rynku. Od tego momentu do końca sesji właściciela zmieniło 1,2 mln akcji a cena podskoczyła nawet do 5 zł, aby ostatecznie zamknąć się na poziomie 4,89 zł (-2,2%).
Po sesji BRE Bank poinformował, że zwiększył razem z podmiotami zależnymi udział w Elektrimie do 15,41%, kupując akcje podczas transakcji giełdowych. Warto przypomnieć, w środę minął termin rejestracji papierów na WZA.
Michał Śliwiński