DJIA zamknął się poniżej styczniowego maksimum i równocześnie pokonał linię zaczepioną o dołki z września ub.r. oraz lutego b.r., co stanowi zapowiedź wejścia w fazę korekty zwyżki z tego okresu. To powinno sprowadzić indeks przynajmniej do poziomu 9600 pkt. Nasdaq spadł poniżej 1800 pkt., co znacznie przybliżyło ten indeks do powrotu do trendu spadkowego, zapoczątkowanego w pierwszych dniach tego roku. Jeśli rzeczywiście te pesymistyczne scenariusze będą się realizować to prędzej, czy później rynki europejskie, w tym i nasz, zareagują większymi spadkami.

Obraz techniczny WIG20 nie zmienia się. Negatywnie na rynek oddziałuje przełamanie SK-100, a także wczorajsze zamknięcie poniżej wsparcia w połowie białego korpusu z 4 stycznia. To znacznie ogranicza zasięg ewentualnego odbicia, które nie powinno przekroczyć 1342 pkt. Z drugiej strony widzieliśmy wczoraj, jak rynek mocno wierzy w obronę luki hossy z początku roku w strefie 1285-99 pkt., od której górnego ograniczenia doszło wczoraj do wyraźnego odreagowania spadków. Nie ma wątpliwości, że zakrycie tej luki będzie wymagało znacznie większej determinacji strony podażowej. Powinna się ona przejawiać zarówno we wzroście obrotów, jak i szerokości spadającego rynku. Dwie, czy trzy nawet silnie zniżkujące spółki to zbyt mało, by przełamać tą barierę. Jednocześnie indeks jest tak blisko niej, że przy spełnieniu powyższych warunków może się to stać w każdej chwili.