Rodzi się zatem pytanie, czy brak podaży zachęci do pociągnięcia kursów w górę, czy wystarczy jedynie na utrzymanie stabilizacji cen. A może w pewnym momencie podaż się przebudzi, widząc że sytuacja na zagranicznych giełdach się nie poprawia.

Wydaje mi się, że decydujące znaczenie będzie miał dalszy przebieg notowań w Europie. Jeśli dojdzie do odbicia może to pociągnąć nasz rynek w górę, co przy takiej podaży nie będzie aż tak trudne. Jeśli jednak nastąpi dalsze pogorszenie nastrojów to i u nas byki powinny ostatecznie skapitulować, choć na zasłonięcie luki hossy raczej się nie zanosi. Dotychczasowe notowania zapowiadają ciekawą drugą połowę sesji.

DAX dzisiejszą zniżką nieznacznie przekracza wsparcie w postaci zamknięcia z 13 marca przy 5246 pkt. Spadek poniżej tego poziomu na zamknięciu będzie sygnałem zmiany trendu w krótkim terminie i zapowiedzią utrwalenia zniżek. Widać więc, iż to ważna sesja dla niemieckiego rynku akcji.

Z mniejszych spółek znaczna przecena dotyka dziś Orfe, tracące 8%. Już w marcu widać było słabnięcie trendu wzrostowego, czego potwierdzeniem było wczorajsze wybici z niezbyt wysokiej formacji podwójnego szczytu. Dziś kurs testuje wsparcie, wyznaczone przez szczyt z 10 grudnia przy 24,90 zł. Jego przełamanie na zamknięciu będzie kolejnym dowodem na to, że najbliższe dni będą zdominowane przez stronę podażową.