Ale sama skala dzisiejszej zniżki nie jest na tyle duża, by wywrzeć wrażenie na naszych inwestorach. Stąd też od 11.00 obserwujemy stabilizację na rynku, a WIG20 pozostaje w przedziale 1323-28 pkt. Widać więc, że wiele jeszcze może się dziś zdarzyć, a losy sesji nie są jeszcze rozstrzygnięte. Można sparafrazować lubiane w pewnych kręgach powiedzenie, że prawdziwe byki poznajemy nie po tym, jak zaczynają, ale jak kończą.
W tej chwili przebieg drugiej połowy notowań można uzależnić od przekroczenia któregoś z wymienionych poziomów. Wybicie powyżej 1328 pkt. oznaczać będzie przekroczenie oporu w postaci SK-100 i połowy czarnej świecy z wtorku, co stanie się pozytywnym sygnałem tym bardziej, że obroty są dziś dość zadowalające. Spadek poniżej 1323 pkt. może uaktywnić podaż, która do tej pory przyjęła postawę wyczekującą. To potwierdzi, że dzisiejsze odbicie jest prawdopodobnie tylko ruchem powrotnym do SK-100 i nic nie znaczącym ząbkiem na mapie trzymanej w rękach niedźwiedzi.
Oprócz TP.S.A., która wciąż rośnie o ponad 2% zwyżki pozostałych dużych walorów są na tyle nieznaczne, że przy większym zdecydowaniu podaży mogą zostać z łatwością zniwelowane.