Dziś ścierały się dwa zjawiska na naszym parkiecie. Z jednej strony bardzo pozytywne w postaci dużej szerokości rosnącego rynku, a z drugiej niższy, niż wczoraj wolumen obrotu na spółkach, na których koncentrował się dziś obrót, czyli PKN, TP.S.A. i Pekao. To utrudnia ocenę notowań.

Wydaje się, iż kluczem zachowania naszego rynku w najbliższych dniach będzie koniunktura na giełdach światowych. Rynki amerykańskie otrzymały dziś informację o obniżeniu prognozy przychodów za pierwszy kwartał przez Nortela. Indeksy jednak zaczęły sesje od wzrostów, ale jak przekonały wczorajsze notowania do zamknięcia wiele może się zdarzyć. W pierwszej części będzie widoczny entuzjazm, wynikający z imponującego odrobienia poniedziałkowych strat, ale czy starczy go do końca dnia. Przypomnijmy, że DJIA złamał wzrostową linię, łączącą dołki z września ub.r. i lutego b.r., a także spadł poniżej styczniowego szczytu. Indeksy Eurolandu zmieniły krótkoterminowe trendy i nic dzisiaj się w tej kwestii nie zmieniło. Nasdaq jest nadal w średnio i krótkoterminowym trendzie malejącym. To uzasadnia dużą ostrożność w podejściu do naszego rynku, choć niewątpliwie dzisiejsze notowania poprawiły nastroje i zrodziły nadzieję na coś więcej. Osobiście uważam, że o to coś więcej będzie bardzo trudno, ale daleko mi do 100% przekonania o tym.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu