Co prawda kapitalizacja i udział w indeksach Elektrimu nie są już istotne, jednak w pewnym stopniu spółka ta w dalszym ciągu skupia uwagę inwestorów.
Po początkowym spadku nastąpiło uspokojenie nastrojów. Istnieje co raz większe prawdopodobieństwo, że potencjał spadków (trwających od połowy wczorajszej sesji) wyczerpał się. Dawałoby to nadzieję na częściowe odrobione strat do końca sesji. Na pozytywne zakończenie sesji liczą również gracze na kontraktach terminowych, o czym świadczy poziom bazy: 6-7 punktów. Warto zauważyć, że przed osłabieniem rynku (w środę i na początku wczorajszych notowań) baza miała wartość ujemną: momentami nawet -15.