Zmienność pozostawia naprawdę wiele do życzenia. ATR z 14 sesji jest na poziomie, który notował ostatnio w styczniu i październiku ub.r. Z reguły takie zachowanie kontraktów poprzedza gwałtowny ruch. Niestety, taki marazm może trwać jeszcze kilka tygodni. Najbliższy opór dla kontraktów to wspomniana wcześniej strefa 1360 -1365 punktów. Jej pokonanie da najprawdopodobniej ruch do 1400 punktów. Wsparciem na wykresie intraday jest poziom 1335 punktów, a potem dopiero luka hossy z 4 stycznia.
Najlepiej obecną sytuację na kontraktach terminowych obrazuje ADX z 14 sesji, niebezpiecznie zbliżając się do poziomu 10 punktów. Należy zwrócić uwagę, że właśnie na tym poziomie wskaźnika rozpoczynały się średnioterminowe trendy. Trudno w to jednak wierzyć po wtorkowej sesji.
Znacznie lepiej z punktu widzenia wyraźnych trendów prezentują się kontrakty na TechWIG. Ze względu na dużą słabość czołowych spółek sektora TMT panuje tam regularna bessa. Najbliższym wsparciem jest poziom 550 punktów, czyli dołek z połowy grudnia ubiegłego roku. Jego pokonanie doprowadzi najprawdopodobniej do testowania historycznego dna tego instrumentu, czyli poziomu 500 punktów. ADX zdecydowanie potwierdza tendencję spadkową, znajdując się w wyraźnym trendzie wzrostowym. MACD również nie wykazuje najmniejszej ochoty do zwyżki, notując nowe minima. Można w związku z tym uznać, że rynek ten czekają dalsze spadki.
Piotr Zrobek
Analityk niezrzeszony