Elektrim nadal rośnie o prawie 10%, ale jego zachowanie to w zasadzie ruletka. Przez dwie ostatnie sesje kurs był znacznie podciągany w górę na końcowych fixingach, co zazwyczaj jest podejrzane. To spółka dla najlepiej poinformowanych i jeśli nie wiemy co tam jest grane warto oprzeć się pokusie szybkiego zysku. Kolejną czarną świecę tworzy Prokom i nie można wykluczyć, iż dojdzie w jego przypadku do kolejnego testu wsparcia przy 140 zł. Byłby to wstęp do ataku na kluczową barierę popytową na poziomie 136,50 zł, której przełamanie zapowiadałoby korektę całego półrocznego wzrostu.

W Eurolandzie nastroje zepsuła Nokia i do tej pory nic się nie zmieniło. Produkcja przemysłowa w strefie euro w lutym wzrosła o 0,2% miesiąc do miesiąca i spadła o 3,3% w ujęciu rocznym. Dane te są zgodne z oczekiwaniami, a w dodatku dotyczą dosyć już odległego w czasie okresu, więc nie będą miały znaczenia dla inwestorów w Europie. Bardziej energicznie mogą zareagować na publikowane o 14.30 dane o nowozarejestrowanych w ubiegłym tygodniu bezrobotnych w USA. Ostatnio te wyniki były sporo gorsze od spodziewanych. Teraz oczekuje się spadku tej liczby do 400-415 tys. z 438 tys. tydzień temu.