Jej dolne ograniczenie znajduje się na poziomie 1295 pkt.
Wybicie z klinów zniżkujących najczęściej następuje górą, jednak ostatni impuls wzrostowy zakończony 17 kwietnia nie zdołał nawet dotrzeć w okolice górnego ramienia. Jest to oznaka słabości. Poza tym mimo, że dynamika spadków nie jest duża, to jednak, ani RSI, ani MACD, nie wykazują pozytywnych dywergencji z indeksem. W związku z tym właściwym sygnałem zakończenia obecnej konsolidacji będzie dopiero przełamanie którejś ze wspomnianych barier. Dopóki to nie nastąpi trudno powiedzieć coś bardziej konkretnego. Wprawdzie na początku wtorkowej sesji nastąpiło przełamanie krótkoterminowej linii trendu spadkowego, ale w ciągu ostatnich tygodni rynek kilkakrotnie dawał sygnały podobnego typu, by zaraz potem je zanegować.
Z dwóch wspomnianych wcześniej ograniczeń to wsparcie jest bardziej znaczące, ponieważ składa się nie tylko z linii trendu, ale i z luki. W związku z tym jego ewentualne przełamanie prawdopodobnie pociągnęłoby za sobą znaczny spadek, zwłaszcza że następna porównywalnie mocna bariera znajduje się dopiero w okolicach grudniowego dołka (1156 pkt.). W skrajnym przypadku możliwe byłoby nawet testowanie dołka z października 2001 r. W przypadku wybicia górą najbliższym oporem będzie lokalny szczyt z 4 marca na poziomie 1420 pkt. Znacznie większe znaczenie ma jednak styczniowy szczyt, znajdujący się 45 pkt. wyżej.
Marcin Lachowski
Wydział Doradztwa Inwestycyjnego BM BGŻ SA