W dalszym ciągu utrzymywała się jednak niepewność co skali ożywienia aktywności w gospodarce USA. Pewne wątpliwości pod tym względem mogły wywołać najnowsze dane, które wykazały wyraźniejszy niż oczekiwano spadek zamówień na dobra trwałego użytku. Wyniósł on w marcu 0,6% wobec wzrostu o 2,7% miesiąc wcześniej oraz spadku o 0,2% spodziewanego przez ekonomistów. Na uwagę zasługiwało negatywne nastawienie inwestorów do akcji firm high-tech, takich jak Hewlett-Packard i Microsoft. Dow Jones podniósł się do godz. 18.00 naszego czasu o 0,48%, a Nasdaq zyskał 0,68%.
Na parkietach europejskich z niepokojem przyjęto amerykańskie dane makroekonomiczne, chociaż z drugiej strony zmniejszyły one obawy przed podwyżką stóp procentowych. Duże zapasy ropy w USA pobudziły spadek notowań towarzystw naftowych Shell, Royal Dutch i BP. W dalszym ciągu taniały akcje Ericssona, a w ślad za nimi walory Nokii. Powodzeniem cieszyły się natomiast papiery giganta farmaceutycznego GlaxoSmithKline, który opublikował korzystne wyniki, oraz brytyjskich banków - Barclays, Royal Bank of Scotland, HSBC i Lloyds TSB. W Londynie FT-SE 100 wzrósł o 0,52%. O 0,76% spadł natomiast paryski CAC-40 i do godz. 18.00 o 0,62% frankfurcki DAX Xetra.
Na parkiecie tokijskim Nikkei 225 zakończył dzień na poziomie o 0,54% niższym, a w Hongkongu Hang Seng zyskał 0,45%.
W Moskwie RTS wzrósł o 1,03%, głównie dzięki zainteresowaniu walorami koncernu Gazprom i czołowej firmy naftowej Łukoil. Praski PX-50 zyskał tylko 0,3%, gdyż inwestorzy przejawiali niewielką aktywność przed publikacją wyników czeskich przedsiębiorstw. W Budapeszcie BUX obniżył się o 1,2%, do czego przyczyniła się wyprzedaż akcji spółki farmaceutycznej Gedeon Richter.
Andrzej Krzemirski