Na tych trzech spółkach skupiła się i tak niewielka aktywność inwestorów. Na akcjach pozostałych spółek obroty były znikome.
Ostatnie wzrosty należy traktować jako ruch w fazie konsolidacji rynku, trwającej już ponad 2 miesiące. Trudno oczekiwać, aby obecne wzrosty "przerodziły się" w dłuższą falę wzrostową. Istnieje ryzyko, że poziom 1.340-1.350 punktów na WIG20 będzie trudny do pokonania, co może zatrzymać wzrosty już na dzisiejszej sesji.
Utrzymujące się spadki na rynkach zagranicznych (szczególnie w USA) są czynnikiem niesprzyjającym poprawie koniunktury w Polsce. Można oczekiwać, że korelacja z giełdami zagranicznymi może ponownie "powrócić" i wpłynąć na powstrzymanie wzrostów na naszym rynku.
Dzisiejsza sesja powinna mieć - podobnie jak wczoraj - spokojny przebieg. Można jednak dzisiaj spodziewać się (szczególnie w drugiej części sesji) przewagi strony podażowej i niewielkiego spadku indeksów.