Jedno, co można z pewnością stwierdzić to to, że zagrożenie przełamaniem wsparcia w strefie 1285-99 pkt. ani na trochę nie zostało zażegnane. Podaż jest mało aktywna, ale kupujący chyba jeszcze bardziej wstrzemięźliwi. Słowo "czekać" jest ostatnio odmieniane przez wszystkie osoby, ale niestety nie ma teraz innego rozwiązania.

Z większych spółek uwagę warto zwrócić na zniżkę Agory, która jest bliska wyłamania w dół z blisko dwumiesięcznego trendu bocznego. Jego dolne ograniczenie znajduje się na poziomie 61 zł i każde zamknięcie poniżej tej wartości trzeba potraktować jako zły sygnał. Podobnie niepokojąco wyglądać zaczynają notowania BPH PBK, tracącego blisko 2%. W jego przypadku istotny poziom to 264,50 zł jako dołek z 22 kwietnia i jednocześnie linia szyi niewielkiej formacji podwójnego szczytu. Zasięg spadków z niej nie jest duży, ale wystarczający, by ponownie zaatakować główną linię trendu wzrostowego, wyprowadzoną z dołka z sierpnia ub.r. Przypomnę, iż jej obrona w lutym b.r. doprowadziła do ukształtowania dwumiesięcznej fali zwyżek i dała w rezultacie test styczniowego maksimum. Jednak nie udało się go na trwałe pokonać, co zwiększa prawdopodobieństwo przełamania linii trendu. Obecnie znajduje się ona na wysokości 255 zł.

Z mniejszych spółek warto odnotować silną zwyżkę Okocimia, który najwyraźniej pozazdrościł Żywcowi, który kontynuuje trend rosnący. Okocim wzrósł w pobliże 14 zł, co oznacza ponowny test wieloletniej linii trendu spadkowego. Jej pokonanie dałoby impuls do utrwalenia korzystnej dla posiadaczy tych akcji tendencji.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu