M. Belka po raz kolejny stwierdził, że osłabienie złotego przyniosło by wsparcie dla rozwoju gospodarczego w Polsce. Jego zdaniem NBP powinien pomóc w osłabieniu złotego a rząd powinien być przygotowany na podjęcie inicjatywy w sprawie polityki kursowej, która miała by prowadzić do deprecjacji krajowej waluty. Wprawdzie minister finansów zapowiedział, że nie jest zwolennikiem sztywnych kursów walutowych to jednak nie miałby nic przeciwko jakiejś formie regulowania kursu złotego. Naszym zdaniem jest jednak niemożliwe by NBP zdecydował się na powrót do ograniczeń w wahaniach kursu złotego. Takie posunięcie byłoby z pewnością źle odebrane przez inwestorów zagranicznych i podważyłoby ich zaufanie do krajowego rynku finansowego.
Dalsza część sesji przyniosła jednak ponowne umocnienie złotego. Przyczyniła się do tego wypowiedź wiceprezesa NBP Bratkowskiego, który po raz kolejny podkreślił, że silny złoty nie stanowi zagrożenia dla krajowej gospodarki. Korzystnie na wartości złotego odbiła się też publikacja wyników przetargu na obligacje skarbowe na którym inwestorzy przejawili duże zainteresowanie tymi papierami.
Naszym zdaniem dzisiejsze wydarzenia na rynku walutowym mogą doprowadzić do wzrostu USD/PLN w okolice 4,04 jeszcze w tym tygodniu.
Na międzynarodowym rynku walutowym możemy dzisiaj obserwować spadkową korektę EUR/USD. Sięgnęła ona poziomu 0,9085 podczas, gdy rano EUR/USD notowano na poziomie 0,9140.
Do spadków wartości wspólnej waluty przyczyniły się gorsze od oczekiwanych informacje o produkcji przemysłowej w Niemczech. W marcu spadła ona bowiem o 0,8% m/m podczas, gdy większość analityków spodziewała się jej wzrostu o 0,4%. Do umacniania się dolara przyczyniły się również oczekiwania inwestorów na wzrosty na amerykańskich giełdach. Są one spowodowane przedstawionym wczoraj korzystnym raportem finansowym Cisco.