Jest to tym bardziej prawdopodobne, iż sesje na giełdach Eurolandu także przebiegają bardzo spokojnie. Indeksy są po południowej stronie, ale straty nie przekraczają 0,5%. Na ciekawy sygnał możemy liczyć w przypadku DAX-a, który balansuje na poziomie ubiegłotygodniowego minimum. Jego przebicie otworzyłoby drogę do sprawdzenia wytrzymałości wsparcia, wyznaczanego przez lutowy dołek. Można się obawiać, iż w takiej sytuacji zostałoby ono sforsowane, co przesądziłoby o kierunku koniunktury w dłuższej perspektywie. Również wykres CAC nie wygląda dobrze i znów pojawia się obawa o wybicie z siedmiomiesięcznego trendu bocznego. Jego dolne ograniczenie mamy przy 4214 pkt.
Oprócz BRE i Elektrimu uwagę zwraca dobre zachowanie Pekao, który znów wspiął się do poziomu 112 zł. Obroty są jednak zdecydowanie mniejsze, niż w piątek, więc skoro wtedy nie udało się przełamać historycznego maksimum to i dziś raczej bym na to nie liczył. Po przeciwnej stronie mamy 3-proc. zniżki Agory i KGHM. Agora rozczarowała wynikami z I kwartał. I nie chodzi tu tylko o sam zysk netto, ale także dużo mniejsze od prognozowanych przychody. Słabe wyniki zostały okraszone komunikatem, że spółka nie spodziewa się ożywienia sprzedaży w II kwartale, a wręcz liczy się z pogorszeniem sytuacji. Na poprawę liczy dopiero w IV kwartale. Do zniżki KGHM brak jest bezpośredniego powodu, oprócz tego, że kurs od 3 miesięcy znajduje się w trendzie spadkowym.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu