Negatywnie na notowania krajowej waluty wpływają powtarzające się wypowiedzi polityków mające na celu osłabienie złotego. Dzisiaj do grona zwolenników osłabienia złotego przyłączył się doradca prezydenta W. Orłowski. Również premier L. Miller po raz kolejny powtórzy, że słabszy złoty jest konieczny do pobudzenia wzrostu gospodarczego w Polsce. Premier skrytykował również Radę Polityki Pieniężnej, za prowadzenie polityki, której efektem jest nadmierna aprecjacja złotego. Zapowiedział on też, że podczas jutrzejszego posiedzenia rząd zajmie się problemem kursu złotego.

Naszym zdaniem nie należy się jednak spodziewać interwencji NBP mających na celu osłabienie złotego. Świadczą o tym wypowiedzi jego przedstawicieli, którzy uważają interwencje za instrument nieskuteczny oraz zbyt kosztowny. Interwencje byłyby naszym zdaniem nieskuteczne i przyniosłyby bardzo krótkotrwałe efekty.

Na międzynarodowym rynku walutowym EUR/USD po porannych wzrostach w okolice poziomu 0,9165 podczas dalszej części sesji europejskiej zanotował spadki do 0,9115.

Do ważniejszych informacji z jakimi mogli się dzisiaj zapoznać uczestnicy rynku należy zaliczyć dane o inflacji oraz sprzedaży detalicznej w Niemczech. CPI w kwietniu był zgodny z oczekiwaniami rynku i wyniósł 1,6% w ujęciu rocznym. Gorsze od oczekiwanych były natomiast dane o sprzedaży detalicznej, która obniżyła się w ujęciu rocznym o 4,5%, podczas gdy analitycy szacowali jej spadek na 3,6%. Nie miały one jednak większego wpływu na notowania wspólnej waluty. Istotna dla wartości dolara będzie sytuacja na amerykańskich giełdach.