Najchętniej pozbywano się akcji przedsiębiorstw high-tech, do czego przyczyniła się ostrożna ocena koniunktury w tej branży. Staniały walory Hewlett-Packard, który nie spodziewa się w bieżącym roku wzrostu wpływów, oraz dostawców systemów archiwizacji danych Network Appliances i EMC. Obniżyły się także notowania producenta oprogramowania BEA Systems ze względu na pesymistyczną prognozę dotyczącą sprzedaży, a cena akcji operatora telewizji kablowej Adelphia Communications spadła, gdyż założyciel firmy zapowiedział rezygnację. Po odrobieniu początkowych strat Dow Jones spadł do godz. 18.00 naszego czasu tylko 0,09%, natomiast Nasdaq podniósł się o 0,82%.
Na czołowych parkietach europejskich zabrakło jednolitej tendencji. Londyński FT-SE 100 wzrósł o 0,37%, a paryski CAC-40 o 0,54%. We Frankfurcie DAX Xetra spadł do godz. 18.00 nieznacznie, o 0,08%. Szczególnie wyraźnie staniały akcje giganta branży kosmetycznej L'Oreal wskutek negatywnych ocen analityków. W odwrocie znalazły się notowania banków Barclays, Royal Bank of Scotland Group, BNP Paribas i Credit Suisse Group. Natomiast chętnie inwestowano w papiery France Telecom, Vivendi Universal oraz brytyjskiego producenta gazów przemysłowych BOC Group.
W Tokio Nikkei 225 wzrósł wyraźnie, o 2,53%, dzięki popytowi na akcje firm o profilu eksportowym. W Hongkongu Hang Seng zyskał 1,27%.
W naszym regionie nastąpił umiarkowany spadek notowań. Na giełdzie budapeszteńskiej BUX zakończył obniżką wartości o 0,89%, głównie wskutek wyprzedaży akcji koncernu naftowo-gazowego MOL. W Pradze PX-50 stracił 0,5%. Najmniej, bo o 0,12%, spadł moskiewski RTS. N
Andrzej Krzemirski