Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 16.05.2002 08:43

Wczorajsza sesja w Stanach to sesja złapania oddechu po wcześniejszym

wyskoku. Pomimo wyraźnych chęci do wykonania ruchu korekcyjnego rynek

trzymał się stosunkowo mocno. Od razu widać, kto tam teraz rządzi. Gdyby tak

u nas... ech, można tylko pomarzyć. Wykres indeks Dow.gif Jones

skonsolidował się w okolicy poziomu 10250 pkt. Prawdę powiedziawszy nic by

Reklama
Reklama

mu nie zaszkodziło, gdyby zjechał na 10150 pkt. Skoro jednak byki się

upierają to można tylko przyklasnąć. Z ciekawszych spółek ucierpiały wczoraj

H-P (nienajlepszy wynik, a do tego doszedł raport Warburg"a z końcową oceną

"trzymaj"i niezbyt świetlanymi wizjami przyszłości po połączeniu z Compaq),

Philip Morris, Exxon Mobil, General Electric oraz Home Depot. Za to lepiej

powiodło się Caterpillar, Eastman Kodak, International Paper, SBC

Reklama
Reklama

Communications i American Express. Wykres indeksu Nasdaq.gif także wygląda

całkiem nieźle. Najpierw kontynuacja wzrostu i podejście w pobliże linii

trendu. Potem szybki zwrot i koniec notowań dokładnie na poziomie dołka z

połowy kwietnia. Teraz w okolica 1700-20 mamy dość interesującą przestrzeń

wsparcia. Niedźwiedziom powinna ona sprawić pewien kłopot przy próbie jej

pokonania. Po regularnej sesji, w czasie notowań posesyjnych za wiele

Reklama
Reklama

interesujących rzeczy się nie działo. Małe zmiany AHI, by z konsekwencji

zakończył wczorajsze notowanie niemal na zero (-0,05%). Dzisiaj w ramach

zwalczania nudy będziemy obserwować kolejną porcję danych z USA. O 14:30

zapoznamy się z cotygodniowym raportem o nowych wnioskach o zasiłek dla

bezrobotnych (prog. -6k do 405k) oraz dowiemy się ile wydano w kwietniu

Reklama
Reklama

pozwoleń na budowę i ile budów domów rozpoczęto (w stosunku do obu wartości

prognozy są rozbieżne ale oscylują w okolicach wartości z poprzedniego

miesiąca). Po sesji swoje wyniki poda m.in. Dell.

Po takiej sesji w Stanach nasz rynek zachowa się spokojnie. Otwarcia

spodziewałbym się w okolicy wczorajszego zamknięcia lub nieco niżej. Wczoraj

Reklama
Reklama

swoje wyniki za I kw. 2002 podała TPS. Jako grupa TPS wypracowała 120,5 mln

zysku netto (rok wcześniej 745,2 mln) czyli zanotowano spadek o 83%. Zysk

brutto grupy spadł o ponad 78%. i to wszystko przy wzroście sprzedaży z 4,2

do 4,4 mld zł. Martwią takie dane choć po części rynek ich oczekiwał. Na

poziomie operacyjnym spadek nie był już tak silny - z 949,6 w roku

Reklama
Reklama

poprzednim mln do 839,5 w 2002 - ale właśnie ta tendencja jest niepokojąca.

Wydaje się, że wzrost sprzedaży nie powinien pociągać za sobą spadku zysku

operacyjnego - trudno w takiej sytuacji mówić o efektywności. Winą za taki

stan rzeczy obarcza się zwiększenie nakładów na usługi obce oraz na

pracowników. Jestem ciekaw ile z tej "części pracowniczej" wpadło w ręce

kadry kierowniczej. Spadek wyniku brutto jest w dużej mierze wynikiem

wzrostu kosztów finansowych o 718 mln zł, a główną przyczyną są różnice

kursowe. Jak widać długa muszą uczyć się zarządy spółek zabezpieczania przez

zmianami kursów walut. Szkoda, że ta nauka tak wiele kosztuje. Wyniki samej

TPS także nie zachwycają ale poziom zysku tylko nieznacznie odbiega od

wartości prognozowanych. Dla całej grupy to odchylenie jest nieco większe

więc raczej fajerwerków nie można się spodziewać. Na osłodę pozostaje dobry

wynik SFT, który po części powinien zrównoważyć spadek cen TPS. Wypadkową

będzie marazm ale to tego zdarzyliśmy się już przecież przyzwyczaić -

przynajmniej cześć z nas Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama