Coraz bardziej ciężar wyprowadzania indeksu na coraz wyższe poziomy bierze na siebie PKN, wyceniany teraz na 19,80 zł, czyli ponad 5% wyżej, niż wczoraj. Dla tego waloru oporem jest 20,20 zł, czyli dołek z pierwszej połowy lutego. Ciekawie też wyglądają notowania Computerlandu, przebywającego od początku sesji powyżej marcowego szczytu, ograniczającego od góry trzymiesięczny trend boczny. Jeśli dziś kurs do końca dnia utrzyma się powyżej 127 zł, to przełamanie styczniowego ekstremum powinno być już tylko formalnością.

Warto też zauważyć kolejne historyczne maksimum Pekao, wycenianego na 116,50 zł, ale rangę tego wydarzenia zmniejsza niewielki w porównaniu z dniem wczorajszym obrót. Zresztą Pekao wczoraj także nie było w gronie liderów zwyżek, co może sygnalizować, iż inwestorzy uważają jego wycenę za wysoką i uznają, że już gdzieś niedaleko leży kres możliwości aprecjacji kursu.

Na drugą połowę sesji aktualne pozostaje pytanie o to, czy dziś, podobnie jak we czwartek rynek będzie szedł w górę bez żadnego przystanku, czy też wykona lokalną korektę. Bo to, że dziś zakończymy pokaźną zwyżką jest już raczej w tym momencie przesądzone. Na razie nie widać oznak zmęczenia po stronie kupujących, ale rynek jest ogromnie rozgrzany. To z jednej strony wzmaga presję popytu, ale też powoduje, ze realizacja zysków może nastąpić w dowolnym momencie.