Świadczy to wzmożonej aktywności kapitału zagranicznego, który w ostatnim okresie raczej omijał nasz rynek. Stwarza to podstawy do prognozowania większej korelacji naszego rynku z giełdami zachodnimi, co w ostatnich tygodniach praktycznie nie występowało. W drugiej części sesji piątkowej mieliśmy klasyczną korektę po pewnym "przegrzaniu" indeksów.

W tym tygodniu istotne znaczenie dla rynku może mieć zamieszanie wokół RPP oraz kursu złotówki. Ostatnie wypowiedzi ze strony rządu wskazują na duże rozbieżności co do poglądu na te zagadnienia, jak również sygnalizują odważne kroki ze strony rządu. Efekt w postaci osłabienia złotego jest praktycznie przesądzony. Może to stanowić czynnik ryzyka dla kapitału zagranicznego angażującego się na GPW i ograniczyć na jakiś czas popyt z tej strony. Dzisiaj o 16.00 poznamy dane o naszej produkcji przemysłowej za kwiecień. Znaczenie tych danych będzie pewnie ograniczone bo nikt nie oczekuje cudów.

Na dzisiejszej sesji nie można wykluczyć kontynuacji korekty z możliwością poprawy sytuacji w dalszej części sesji.