Co do akcji TP.S.A. to jest coraz mniej wątpliwości, iż zakończyły one odreagowanie fali spadków z okresu styczeń - kwiecień b.r. i jest prawdopodobne, że mamy do czynienia z powrotem do trendu głównego. Przełamanie w dniu dzisiejszym bariery 13,90 zł jest tego najlepszym potwierdzeniem. Te same uwagi odnoszą się do PKN, który był dziś drugą najbardziej płynną spółką. Pomimo tego, iż obroty były mniejsze, niż wczoraj, to byki nie zdołały uchronić jej przed zniżką. To sugeruje, że maleje chęć do podtrzymywania kursów za wszelką cenę. Dobrym przykładem takiego podejścia jest też Prokom z negatywną dywergencją na wskaźniku akumulacja-dystrybucja, a także Pekao, którego także nie udało się obronić przed spadkiem. Do tego zamknięcie wypadnie raczej poniżej 113 zł, co będzie równoznaczne z wybiciem z kilkudniowej konsolidacji, tworzonej tuż pod historycznym szczytem.

Do tego dochodzi atmosfera na zagranicznych giełdach. Głównym indeksom wciąż bliżej jest do wsparć, niż oporów, a początek notowań w USA sugeruje, że już niedługo będziemy świadkami próby ich przełamania. Wspominany przeze mnie indeks FTSE30 czyni dziś niebezpieczny precedens, spadając poniżej lutowego dołka. To można potraktować jako sygnał zmiany trendu w dłuższym terminie. Toruje on drogę do podobnych wydarzeń na innych indeksach światowych.

Jeśli na giełdach w USA dojdzie dziś do zniżek to jest szansa na jutrzejsze wybicie WIG20 z kilkudniowej konsolidacji. Od kilku dni widać coraz większy wpływ na nasz rynek tego, co dzieje się zagranicą.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu