Dopiero jej domknięcie, czyli spadek na zamknięciu poniżej jej dolnego ograniczenia (1368 pkt.) potwierdziłoby niekorzystne formacje świecowe. Na razie można przyjąć, że nastąpiło po prostu wahnięcie w ramach konsolidacji. W przypadku przełamania luki hossy następnym wsparciem byłaby połowa długiego białego korpusu z 16 maja, to znaczy poziom 1343 pkt. Najbliższym oporem jest natomiast szczyt z 21 maja na poziomie 1410 pkt. Jego znaczenie jest duże także z tego względu, że można przez niego poprowadzić linię szyi odwróconej formacji głowy z ramionami. Drugim punktem zaczepienia linii jest szczyt z 4 marca. Obecnie powstaje prawe ramię tej formacji. Odległość pomiędzy dołkiem głowy, a linią szyi wynosi ponad 100 punktów, tak więc prognozowany zasięg wzrostów znacznie przekroczyłby styczniowy szczyt. Do momentu przełamania linii szyi jest to jednak tylko wariant hipotetyczny, a cała formacja nie ma większego znaczenia.
Znaczne zmniejszenie się bazy podczas wtorkowej sesji świadczy o pogorszeniu nastrojów wśród inwestorów i jest raczej pozytywnym sygnałem. Podczas środowej sesji prawdopodobnie nastąpi bardziej poważne testowanie luki. Można zaryzykować twierdzenie, że jeśli miałby nastąpić większy spadek, to stanie się to już podczas najbliższych sesji. Jeśli jednak luka wytrzyma, to konsolidacja prawdopodobnie wkrótce ustąpi miejsca wzrostom. Tak czy inaczej okres względnego spokoju dobiega końca.
Marcin Lachowski
Wydział Doradztwa Inwestycyjnego BM BGŻ SA