Przecież Rada wielokrotnie zapowiadała, że dalsze obniżki uzależnia od efektów poprzednich działań. Zresztą na całym świecie faza luzowania polityki monetarnej już minęła i rynku dawno przestały pod posiedzenia banków centralnych grać. Jeśli już to obawiają się zaostrzenia ich kursu. Dlatego poza chwilowym odbiciem nie wydaje się, by decyzja RPP mogła zdominować dzisiejsze notowania.

Inwestorzy są coraz bardziej zaniepokojeni rozwojem wydarzeń na zagranicznych giełdach, gdzie indeksy są znów bardzo blisko istotnych wsparć. DAX od rana oscyluje na poziomie majowego minimum, którego przełamanie spowoduje większą przecenę i doprowadzi zapewne do przebicia lutowego dołka. Niebezpiecznym precedensem był wczorajszy spadek FTSE30 poniżej dołka z lutego i osiągnięcie najniższej wartości od października ub.r. Można się obawiać, że inne indeksy podążą tą samą drogą. A przypomnę, iż taki rozwój wypadków byłby głosem przeciwko trwałości ożywienia gospodarczego na świecie.

Dlatego przypuszczam, że sesja na naszym parkiecie będzie rozgrywać się w rytm wydarzeń na światowych giełdach. Dla WIG20 ważnym poziomem jest 1362-68 pkt., od którego dzieli nas teraz 5-10 pkt., a od góry dwukrotnie ostatnio testowany opór przy 1386 pkt. Przekroczenie na zamknięciu którejś z tych wartości będzie sygnałem do bardziej dynamicznego ruchu, choć można się spodziewać, że spadek poniżej 1368 pkt. w ciągu dnia będzie wystarczający, by doprowadzić do większej przeceny.