In minus wyróżniły się Pekao, tworząc drugą kolejną czarną świecę, a także Agora, będąca coraz bliżej ataku na dolną granicę trendu bocznego, w jakim przebywa od początku roku.
Wyraźnie było dziś widać wyczekiwanie na dalszy rozwój wypadków na zagranicznych giełdach. Ten czynnik ma ostatnio coraz większy wpływ na notowania u nas i wydaje się, że to z tej strony przyjdą sygnały decydujące o kierunku wybicia z kilkudniowej konsolidacji i co za tym idzie przebiegu zdarzeń w dłuższym terminie. Bo choć ta konsolidacja nie jest duża to konsekwencje wybicia z niej będą widoczne dłużej, niż przez kilka dni. Wybicie w dół potwierdzi moje przypuszczenia, iż wzrosty z 16 i 17 maja były tylko imponującym odbiciem po trzymiesięcznych spadkach, wybicie w górę oznaczać będzie udany prawdopodobnie atak na tegoroczne maksimum i osiągnięcie przez WIG20 1500 pkt.
Jak pisałem w poprzednich komentarzach główne indeksy światowe nie mają już miejsca na dalsze spadki, albo mają tego miejsca bardzo niewiele. Pierwsza uwaga dotyczy Nasdaqa i DAX-a, druga DJIA, który jest coraz bliżej linii szyi formacji głowy z ramionami. Wczorajsze sesje w USA pokazały, że reakcje inwestorów są charakterystyczne dla trendu spadkowego, a dziś nie stało się nic, co nastroje mogłoby odmienić. Dlatego można spodziewać się interesującej sesji, może nawet z bardziej zdecydowanymi rozstrzygnięciami. Na nie czekam z nadzieją, że poruszą one naszym parkietem.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu