Wynika z tego, że na pozostałych dużych walorach aktywność inwestorów jest żenująca. Dość powiedzieć, iż na Prokomie właściciela zmieniło 4,6 tys. akcji, a na KGHM niecałe 50 tys. W takich warunkach trudno spodziewać się dziś wybicia z przedłużającej się stabilizacji i można powiedzieć, iż sesja ma wyczekujący charakter. Czekamy na to, co dalej będzie się działo na zagranicznych giełdach.

Zresztą ostatnie pogorszenie koniunktury na rynkach rozwiniętych odbiło się na cenach akcji na emerging markets. Węgierski BUX jest na najniższym poziomie od dwóch miesięcy, koreański KOSPI ma najniższą wartość od drugiej połowy lutego, najniżej od miesiąca jest czeski PX50 i rosyjski RTS, które przełamały ostatnio główne linie trendu wzrostowego. W dłuższym terminie takie zachowanie może być istotne i dla naszego parkietu, bo pokazuje ogólne nastawienie inwestorów do rynków akcji. Jest to dowodem, że w ostatnich tygodniach klimat wokół nich pogorszył się. Jednak nasz parkiet nie jeden raz pokazywał, iż w krótkim okresie jest w stanie pójść pod prąd światowej tendencji.

Tymczasem cały czas czekamy na wybicie z tendencji bocznej pomiędzy 1368-86 pkt. dla WIG20, od czego będzie zależeć interpretacja minionych dwóch tygodni notowań.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu