Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 03.06.2002 16:58

Zacznijmy dzisiaj nietypowo od końca. ISM - Instytut Zarządzania Podażą -

podał w USA na koniec naszej sesji wartość indeksu pokazującego poziom

aktywności w sektorze wytwórczym. Indeks wzrósł do 55,7 pkt przy prognozach

55.0. Dane mimo że lepsze, to nie odbiegają jakoś znacząco od prognoz i

rynkom nie pomagają. A dlaczego komentarz zaczynam od tych danych ?. Bo

Reklama
Reklama

nazwa "Instytut Zarządzania Podażą" jak ulał pasuje do zachodnich funduszy

inwestycyjnych ;-). O wyprzedawaniu akcji przez zagranicznych inwestorów

dowiadujemy się ostatnio dość często (komunikaty o zmniejszeniu ich udziału

w danej spółce). Podaż według zarówno mitów, jak i potwierdzonych wyliczeń,

odbiera na naszym rynku OFE. Dzisiaj jednej strony na parkiecie ewidentnie

brakowało. Brakowało podaży. W Londynie, skąd "Wielcy Bracia" rządzą naszym

Reklama
Reklama

rynkiem jest święto i aktywność inwestorów jest znikoma. Pozostawionym

samemu sobie polskim funduszom taka okazja chyba mocno się spodobała. Oliwy

do ognia dolała jeszcze informacja o 266 mln, które wpłyną jutro do OFE, a

które to można już spokojnie zacząć wydawać.

Otwarcie sesji było dość spokojne i przez pierwszą godzinę znów broniliśmy

lukę hossy. Dopiero otwarcie rynku kasowego, podciąganie indeksu przez TPS i

Reklama
Reklama

spore plusy na ELE (BRE udzieli "kredytu" 100 mln) rozruszało trochę

inwestorów. Przez ostatni tydzień broniliśmy wsparć i źródełko podaży na ich

poziomie zdecydowanie słabło. To zachęciło do odbicia, a to przerodziło się

w dość spory wzrost. Przerywany wprawdzie w ciągu dnia męczącymi marazmami,

ale wynik sesji to ponad 20 pkt na plusie. Indeks01.gif Kontrakty01.gif Ja

Reklama
Reklama

osobiście optymizm straciłem w okolicach 1390 pkt. Dzisiejszy wzrost po

pierwsze odbywał się po raz kolejny na małym obrocie, a po drugie był

delikatnie mówiąc trochę "sztuczny". To ewidentny przykład podciągania

kursów przez fundusze. i by się to tym przekonać wystarczyło obejrzeć

końcówkę sesji. PEO które na sporym obrocie niemal przez całą sesję trwało w

Reklama
Reklama

marazmie w okolicach zera, na pół godziny przed końcem sesji rusza do

mocnego wzrostu i kończy na +4%. Mocno podciągana była też dziś TPS, w

końcówce także PKM BPH czy PKN. Przykład PEO jest jednak najbardziej

wyraźnym podgrzewania rynku. .

Wzrost to wzrost i trudno się z rynkiem kłócić. Ja jednak na obecnym

Reklama
Reklama

poziomie nie podejmuje się prognozowania jak zachowa się rynek. Z rana można

było liczyć na odbicie od broniących się kilka dni wsparć Kontrakty01.gif

Indeks01.gif , ale w środku konsolidacji (1368-70 do 1408-10), przy

hasających na naszym rynku OFE, prognozowanie kolejnego ruchu jest trochę

ryzykowne. Jutro Londyn też nie pracuje, a do tego mamy mecz polskiej

reprezentacji. Najprawdopodobniej znów będzie niski obrót, a to właśnie z

reguły na naszym rynku pomaga funduszom. Czy jutro to wykorzystają, czy też

dzisiejszy wzrost był tylko przygotowaniem do dystrybucji ? Nie zgaduję. Dla

mnie logiczne (ze względu na wyniki spółek i gospodarki) byłoby wybicie z

konsolidacji dołem, ale ostatnia mocna obrona poziomu luki hossy skutecznie

odstraszyła nawet takich pesymistów jak ja. Teraz nieco bliżej nam do

górnego obszaru konsolidacji i jeśli koniecznie miałbym coś wybierać (choć

teraz wolę poczekać na jaśniejszy sygnał i zwiększenie obrotu !) to

powiedziałbym, że teraz zaatakujemy opory, odbijamy się i pozostajemy przez

kolejne dni w konsolidacji, wybijając się później dołem. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama