Śmiesznie wyglądają wykresy. Najpierw zryw do hossy, później szybkie jazdy
po 20-30 pkt poprzedzane męczącymi marazmami o zmienności 2-3 pkt. To nie
jest normalne zachowanie rynku. Kontrakty4.gif Indeks4.gif Ale jak się nie
ma co się lubi to się lubi co się ma. A mamy dalej konsolidację, której
dolnym ograniczeniem jest prawie dokładnie dzisiejsze minimum 1371 pkt.