Wsparciem dla notowań waluty amerykańskiej była kolejna, czwarta w ciągu ostatnich dwóch tygodni interwencja Banku Japonii, mająca na celu powstrzymanie aprecjacji jena. BOJ rozpoczął interwencję przy poziomie USD/JPY 123,30 i doprowadziła ona do szybkiego wzrostu kursu do 124,30. Poziom ten japońscy eksporterzy wykorzystywali jednak do sprzedaży dolarów co przyczyniło się do spadku USD/JPY w okolice 124,00. Po raz kolejny interwencja na USD/JPY przyczyniła się również do spadków kursu EUR/USD.

Pewnym wsparciem dla wspólnej waluty europejskiej są ostatnie wypowiedzi prezesa niemieckiego instytutu IFO, który przewiduje, że w najbliższych miesiącach euro nadal będzie się umacniało względem dolara. W jego opinii osiągnięcie poziomu EUR/USD 1,00 do końca roku jest prawdopodobne.

Podczas dzisiejszej sesji inwestorzy zwrócą szczególną uwagę na indeksy PMI dla strefy usług w krajach Eurolandu. Analogiczny indeks - ISM - zostanie również opublikowany w Stanach Zjednoczonych.