Po otwarciu na poziomie 1363 pkt. WIG20 wykonał ruch powrotny w kierunku 1368 pkt. i po około godzinnym okresie wahania pogłębił spadek przełamując minima z ostatnich kilkunastu sesji. Znaczne, w porównaniu z ostatnio obserwowaną aktywnością inwestorów, obroty (blisko 110 mln zł), a także duża szerokość spadającego rynku (chodzi mi głównie o spółki z WIG20, bo te o niskiej płynności dobrze się trzymają), utwierdzają w przekonaniu, iż mamy do czynienia ze skutecznym wybiciem z konsolidacji. Indeks ma teraz 1355 pkt., co przekłada się na 1,8% spadek.
18 spółek z WIG20 traci na wartości. W kilku przypadkach straty zbliżają się do 3%. O tyle zniżkują akcje Agory, TP.S.A., Softbanku, Prokomu i Comarchu. To całkiem spora grupa, pokazująca, że z podażą nie ma dziś żartów. Do tego mamy kilka 2% zniżek, które dotknęły z tych największych PKN i BPH PBK.
Zastanawiające były wymiany dużych pakietów akcji na początku sesji na kilku spółkach. Doszło do tego m.in. na Computerlandzie (14,5 tys. akcji), Pekao (ponad 60 tys. akcji), Stomilu Olsztyn (ponad 100 tys. akcji) i Orbisie (ponad 80 tys. akcji).
W Eurlandzie przecena sięga 2,8% w Paryżu i Frankfurcie i 1,8% w Londynie. Kontrakty na Nasdaq tracą ponad 30 pkt.